Rozdział 434: Zdjęcia i wspomnienia
Punkt widzenia Karoliny
Właśnie dotarłem do bramy rezydencji Moore'ów, gdy Charles mnie zawołał. James otworzył drzwi z promiennym uśmiechem.
Ale to, co zobaczyłem później, mnie rozczarowało.
Punkt widzenia Karoliny
Właśnie dotarłem do bramy rezydencji Moore'ów, gdy Charles mnie zawołał. James otworzył drzwi z promiennym uśmiechem.
Ale to, co zobaczyłem później, mnie rozczarowało.