Rozdział 197 Panno Jessico, proszę o odrobinę szacunku do samej siebie
Było ciemno. Latarnie uliczne migotały. Lamborghini wirowało po ulicach S City. Edward zadrwił. „Coco, co? Jesteś zbyt surowa, żeby ze mną nie grać!”
Samochód skręcił i zatrzymał się przy Sexy World. Edward wyszedł z samochodu jak tyran. Podniósł głowę, by spojrzeć na kuszący, oświetlony neonową lampą bar, po czym zmarszczył brwi. Szyderczy uśmieszek pozostał w kąciku jego ust.
Wszedł. Nawet brudna atmosfera tego miejsca nie mogła podważyć jego elegancji. Jego koszula wirowała na letnim wietrze, czyniąc go jeszcze bardziej czarującym.