Rozdział 173 Bądź rozsądny i spieprzaj teraz
„Zobaczmy, co potrafisz”. Daisy zobaczyła, jak ruszają do ataku i prychnęła z pogardą. Zdjęła mundur, co pozwoliło jej poruszać się swobodniej.
„Hę. Brzmisz dość porywczo, ładnie. Ciekawe, czy jesteś taka gorąca w łóżku”. Było ich kilku. Nie było mowy, żeby mieli problem z radzeniem sobie z kobietą, uważał. Gdyby został pobity przez kobietę, nie miałby autorytetu w gangu.
„Nie wiem, czy będzie gorąco, ale na pewno sprawię, że będziesz krzyczeć”. Daisy stawała się coraz bardziej okrutna z każdą minutą. Jej szyderczy uśmiech mienił się na jej twarzy. Jej oczy skupiły się na pyszałku. Sądząc po szacunku, jakim darzyli go inni bandyci, musiał być ich szefem.