Rozdział 167 Powodzenia z tym
„No i co z tego? Wielka sprawa! Jakie informacje możesz mi zaoferować? Nawet jeśli możesz, nie obchodzi mnie to”. Jessica urodziła się w szlacheckiej rodzinie. Naturalne było, że gardziła Mary, ponieważ jakiś czas temu weszła do wyższej klasy i z natury była wiejską dziewczyną. Gdyby miała wybór, nawet nie rozmawiałaby z Mary.
„Jesteś pewna? To nie proś mnie, żebym powiedziała ci później!” Jessica była tak arogancka, że Mary bardzo chciała ją rozszarpać. Ale na razie nie mogła nic zrobić z Jessicą. Mogła tylko życzyć sobie, żeby Jessica wpadła w jej pułapkę.
„Ja cię błagam? Nie gram. Żegnaj”. Jessica prychnęła: „Mary, nie jesteś przygotowana, żeby ze mną grać! Myślisz, że spędziłam tyle lat z Edwardem, nic nie robiąc? Jak miałabym się wyróżniać, gdybym nie była mądra? Byłam jedyną kobietą u jego boku z jakiegoś powodu!”