Rozdział 160 Czy ktoś nadchodzi?
„Ludzie mówią, że nikt nie oferuje pomocy bez ukrytych motywów. To sprawia, że twoje zachowanie jest podejrzane”. Daisy spojrzała na Kevina, unosząc brwi. W jej jasnych oczach widać było nutę chytrości.
„Naprawdę? Czy jestem aż tak przejrzysty?” Kevin uśmiechnął się i pomyślał: „Od kiedy stałem się w jej oczach przebiegłą osobą?”
„Czyż nie? Jako szef mojej rywalizującej jednostki, przekupujesz mnie w ten sposób. Zastanawiam się, czy próbujesz mnie wprowadzić w błąd lub wystawić na próbę”. Daisy wiedziała, że miał dobre intencje. Jednak opierała się jego dobrej woli, ponieważ za bardzo zależało jej na poczuciu spełnienia.