Rozdział 152 Twoja rodzina była moją rodziną
Belinda stała przed domem; nie miała zamiaru wchodzić. Marnowała czas w biurze po skończeniu pracy. Niechętnie zeszła na dół, bo wiedziała, że wynik nie będzie zachwycający. Nie miała pojęcia, co Duke powiedział jej ojcu. Spotkała tam Duke'a, człowieka-górę lodową, który wniósł chłód do gorącego dnia!
„Belinda, ci, którzy cię znają, pomyśleliby, że wracasz do domu, ale ci, którzy cię nie znają, mogliby pomyśleć, że zamierzasz wspiąć się na mur”. Duke spojrzał na Belindę złośliwie, ponieważ nigdy nie widział, żeby ktoś wahał się wejść do swojego domu. Pomyślał, że to w porządku, że się ośmiesza, ale nie powinien tracić czasu, stojąc przed domem jak głupiec.
„Co! Wspiąć się na mur? Duke, wiesz co to znaczy? Proszę, nie oceniaj mnie, jeśli mnie nie znasz. Ludzie by się ze mnie śmiali.” Belinda powiedziała i niecierpliwie przewróciła oczami. Gdyby jej ojciec nie powiedział, że nie może wrócić do domu, jeśli nie zabierze ze sobą Duke’a, nie zostałaby uwięziona w tej sytuacji.