Rozdział 123 To jest pani Mu
Gdy pierwsze poranne promienie wynurzyły się zza horyzontu, Daisy obudził budzik. Poruszyła wyczerpanym ciałem i niechętnie wyłączyła budzik. Spojrzała na przystojną twarz Edwarda zaspanymi oczami. Natychmiast poczuła impuls, by zrzucić go z łóżka.
Daisy niepewnie wstała. Pokój wypełniła zmysłowa wibracja. Edward ostatnio był dość energiczny. Daisy zastanawiała się, dlaczego jest taki rozwiązły; nie było w nim żadnych oznak powściągliwości seksualnej. Powiedziała mu wczoraj wieczorem, że musi iść dziś do pracy. Ale on wydawał się obojętny i postępował zgodnie ze swoją wolą. Torturował ją niemal do wschodu słońca.
Choć była zmęczona, jej stoicka natura nie pozwalała jej sobie na rozpieszczanie. Ponieważ była trochę daleko od bazy wojskowej, musiała się szybko poruszać, aby dotrzeć na czas. Założyła mundur po tym, jak skończyła sprzątać. Ale kiedy spojrzała na siebie w lustrze, nie mogła powstrzymać się od krzyku. Podeszła do Edwarda, który wciąż spał i bez wahania kopnęła go mocno.