Rozdział 353 Marzenia na jawie
Po wyjściu dwójki dzieci i niani w salonie zapadła cisza.
Johnny usiadł na sofie i uderzył dłonią w podłokietnik.
Był stary, ale nadal dostojny.
Po wyjściu dwójki dzieci i niani w salonie zapadła cisza.
Johnny usiadł na sofie i uderzył dłonią w podłokietnik.
Był stary, ale nadal dostojny.