Rozdział 325 Powrót do mojego domu
Po przekazaniu im informacji i poświęceniu dodatkowego czasu na wygłoszenie trywialnych uwag, Peter w końcu pozwolił lekarzom odejść.
Kiedy wyszli z biura, Leilany zwróciła się do Melissy, z twarzą pełną gniewu. Opierając ręce na biodrach, gorzko poskarżyła się: „Wiedziałam. Jego imię jest wypisane na tym wszystkim”.
„Jestem pewna, że twój ojciec chce cię po prostu zobaczyć” – pocieszała Leilany Melissa. „Masz pełne prawo gonić za swoimi marzeniami, ale namawiam cię również, żebyś posłuchała, co ma do powiedzenia”.