Rozdział 52 Przepraszam, że kazałem ci dziś na mnie czekać
Alicia przeczytała wiadomość Michelle i zmarszczyła brwi. „To za dużo. Wygląda na to, że nie mówisz poważnie”.
Za dużo?
Ten aparat, prezent od mamy, był drogi, zwłaszcza obiektyw. Michelle rozbiła go bez chwili wahania. Dlaczego teraz zachowywała się niepewnie?