Rozdział 100 Zaloty Eliasa
„Haha!” Bettie wybuchnęła śmiechem.
Jednocześnie Katie spojrzała na Dillana, jej zmartwienie było widoczne. Obawiała się, że może się zdenerwować. Jednak niepotrzebnie się martwiła.
Dillan bawił się filiżanką, wyraz jego twarzy był pogodny. Wydawało się, że słowa Eliasa go nie dotknęły.