Rozdział 161 Yvette widziała pana Yarwooda
„ Jestem Shepherd” – powiedział Charlie z dumą, jakby nazwisko miało mu zapewnić swobodny dostęp do każdego miejsca.
Personel zmarszczył brwi. „Przepraszam pana. Mamy dziś ważnego gościa i nie zaprosiliśmy żadnych lekarzy. Musiałbym poprosić pana i pana towarzysza, żebyście już wyszli”.
Charlie był oszołomiony. Nigdy wcześniej nie czuł się tak zawstydzony. „Ja-”