Rozdział 444: Jeśli się spóźnisz, powinieneś ponieść konsekwencje
Punkt widzenia Karoliny:
Następnego ranka obudziłam się i poprosiłam Elenę, żeby najpierw poszła na uroczystość wmurowania kamienia węgielnego i dopilnowała wszystkiego. Nałożyłam makijaż, spojrzałam na sukienkę i przypomniałam sobie, co wydarzyło się poprzedniego dnia. Poklepałam się po głowie, żałując, że pod wpływem impulsu wspomniałam, że spróbuję dać Simonowi szansę.
Było oczywiste, że traktował to poważnie.