Rozdział 425: Idź do szpitala
Karol POV
Gdy spieszyłem do domu, moje serce przepełniała troska o mojego syna, Jasona.
Aż do tego momentu moje ubrania były cały czas mokre i przylegały do mojego ciała, przez co czułam się niekomfortowo.
Karol POV
Gdy spieszyłem do domu, moje serce przepełniała troska o mojego syna, Jasona.
Aż do tego momentu moje ubrania były cały czas mokre i przylegały do mojego ciała, przez co czułam się niekomfortowo.