Rozdział 271 Pocałunek
Marco siedział po lewej stronie Loraine. Nawet po ogłoszeniu jego twarz pozostała bez wyrazu.
Gdy odwrócił się, by spojrzeć na Nichol, w pokoju zapadła taka cisza, że gdyby spadła igła, dźwięk byłby wyraźnie słyszalny.
Ludzie normalnie by się z nich naśmiewali.