Rozdział 84 Enya odeszła (część pierwsza)
„Moja Pani!” Anabel wpadła do pokoju Harper w panice.
Harper była zajęta sprawdzaniem ziół. „Co się dzieje? Spokojnie. Czyż nie mówiłam ci tyle razy? Bądź spokojna i racjonalna”.
Ale Anabel była daleka od spokoju. „Moja Pani, Enya odeszła”, krzyknęła drżącym głosem.