Rozdział 64 Wróciłem do domu
Harper przepisała buddyjskie pismo dla Mavis, zanim opuściła Holy Chant Temple z Niną. Mavis wysłała po nich powóz. Podróż powrotna przebiegła spokojnie, prawdopodobnie dlatego, że byli tuż za powozem Matthew lub dlatego, że Sue nie zamierzała ich ponownie zaatakować.
Gdy tylko Harper wróciła, Enya podeszła do niej i powiedziała: „Moja Pani, w końcu wróciłaś. To było takie straszne, odkąd Carrie ostatnio skradała się po podwórku”.
Harper skinęła głową w odpowiedzi. Rozejrzała się dookoła, tylko po to, by zauważyć, że Anabel nigdzie nie było. „Gdzie jest Anabel?” zapytała.