Rozdział 109 Decyzja Mavis (część druga)
"Babciu, a więc..."
Zanim Harper zdążyła powiedzieć to, co zamierzała powiedzieć, Mavis ją powstrzymała. Wiedziała, co Harper miała na myśli. Harper chciała porozmawiać o tym, że została wysłana do Pałacu Cesarskiego. Jednak po wszystkich strasznych rzeczach, które wydarzyły się w Klanie Chu, Mavis zmieniła zdanie. Nie była już zainteresowana wysłaniem Harper do Pałacu Cesarskiego. Pałac Cesarski był miejscem, które mogło spalić człowieka do kości. Rzeczywiście, cesarz nie był w żadnym wypadku godnym zaufania mężem. A co do innych książąt, Mavis martwiła się, że żaden z nich nie będzie chciał poślubić Harper i uczynić jej swoją żoną. Z tego powodu Mavis postanowiła, że zanim umrze, znajdzie dobrego i godnego zaufania męża dla Harper. To była ostatnia rzecz, jaką mogła zrobić dla swojej ukochanej wnuczki.
„Cesarz się zestarzał. Nie chciałabym, żebyś żył trudnym życiem w Pałacu Cesarskim” – powiedziała Mavis ponurym tonem. „Nawet nie myśl o wejściu do Pałacu Cesarskiego. W Pałacu Cesarskim jest tyle oszustw. Obawiam się, że inni zjedzą cię do szpiku kości. Kiedy w końcu się ożenisz w przyszłości, będziesz mógł pomóc Klanowi Chu, jeśli będziesz mógł. A nawet jeśli nie będziesz mógł,