Rozdział 108 Decyzja Mavis (część pierwsza)
„Czy będziesz smutny jeśli umrę?”
Ta scena, w której Matthew zadaje to pytanie, wciąż odtwarzała się w umyśle Harper. Nawet teraz nie mogła zrozumieć, dlaczego nagle uciekła, gdy Matthew zadał jej to pytanie. Czy byłaby smutna, gdyby dowiedziała się, że Matthew odszedł? To również było dla niej bardzo mylące.
„Do cholery! On jest moim pacjentem! Gdyby umarł, oznaczałoby to tylko jedno – jestem tak beznadziejnym lekarzem, że nie potrafiłabym go nawet wyleczyć. Oczywiście, że będę smutna! Kto by nie był?” – pomyślała Harper. To była idealna wymówka, którą wymyśliła po tym, jak raz po raz tłukła sobie mózg. Tak, będzie smutna, bo nie udało jej się wyleczyć Matthew. Poza tym nie będzie mu ani smutna, ani mu współczuła, bo był takim dupkiem.