Rozdział 104 Przeklęty los (część pierwsza)
Charles pobiegł z powrotem do rezydencji tak szybko, jak pozwalały mu na to nogi. Musiał się upewnić, że dotrze, zanim zostanie wydany edykt cesarski o karze dla Felicji. Jego obowiązkiem było chronić klan Chu, nawet jeśli oznaczało to wygnanie jego własnego ciała i krwi. Po tym dniu Felicia zostanie pozbawiona nazwiska i wygnana z klanu.
Po przybyciu Sue początkowo myślała, że Charles przywiózł ze sobą dobre wieści. Dlaczego inaczej miałby się tak spieszyć? Wkrótce odkryła, że nie mogła się bardziej mylić, stając twarzą w twarz z bezwzględnością Charlesa. Drzwi otworzyły się gwałtownie, gdy wszedł do środka, a pierwszym zdaniem, które wypowiedział, był rozkaz wyrzucenia Felicji z Klanu Chu.
„Charles, co ty mówisz? Felicia jest twoją córką! Dlaczego ją wypędzasz?” zapytała zrozpaczona. „Jak możesz ją tak traktować?”