Rozdział 561 Coś niezwykłego
Caroline odpowiedziała z uśmiechem: „Był bardzo kompetentny i nigdy nie przyniósł żadnych problemów firmie. Proszę odpoczywać spokojnie, panie Wilsonie”.
„To wspaniale”. Słysząc to, Timothy wydawał się zadowolony. Poklepał Roya po ramieniu. „Panna Harper była o wiele przed tobą, kiedy była w twoim wieku. Skoro teraz jesteś częścią Serenity Design, musisz włożyć w to cały swój wysiłek, jasne?”
Bez wahania Roy przysiągł: „Wujku Timothy, zapewniam cię, że walczyłem ciężko o szansę pracy w Serenity Design. Zdecydowanie docenię tę szansę”.