Rozdział 116 Wywoływanie walki
„ Jaka wąska i brudna uliczka! Tutaj jest tak biednie!” Osobą, która się odezwała, była nie kto inny, tylko Fiona, którą Wynter poznał w hotelu.
Trzymała bogatą młodą damę, która miała zaciśnięte usta. „Pani Naomi, nie musiała pani tu przychodzić. Jak to możliwe, że w tak okropnym otoczeniu może być genialny lekarz?”
„ Ciociu Fiono, przestań tak mówić.” Naomi miała na sobie długą sukienkę. Chodzenie po asfaltowej drodze na obcasach było rzeczywiście niewygodne. „Robię to tylko po to, żeby okazać szacunek panu Lloydowi.”