Rozdział 1207 Złe traktowanie synowej
„Garrett Harding! Jak śmiesz tak do mnie mówić?”
Gniew Leo sięgnął zenitu, gdy wskazał palcem Garretta, a jego głos rozbrzmiał echem w pokoju, gdy krzyknął: „Jestem twoim ojcem!” I zawsze będę twoim ojcem! Chcesz zerwać ze mną więzi? To absurdalne!”
Leo kipiał ze złości, a jego nogi groziły, że się pod nim ugnie. W szybkim geście wsparcia Vera podeszła do niego, delikatnie kładąc dłoń na jego plecach i masując napięcie, które w nim narastało.