Rozdział 96 Prośba Mateusza (część pierwsza)
Widząc Matthew i Barry'ego, Elsie przełknęła ślinę i stanęła przed Harper, próbując ją chronić. Mimo że jej nogi drżały ze strachu, nie pozwoliła Harper stawić czoła Matthewowi sama.
Harper poklepała Elsie po ramieniu, próbując ją pocieszyć. Następnie podeszła do Matthew, zrobiła ukłon i powiedziała: „To dla mnie przyjemność widzieć cię, Wasza Wysokość”.
Koła wózka inwalidzkiego potoczyły się do przodu. W mgnieniu oka Matthew pojawił się już przed Harper. Podniósł jej brodę i spojrzał na nią, która udawała spokój. „Masz krew na twarzy. Zawsze powinnaś się umyć po zabiciu kogoś” – poradził obojętnym tonem.