Rozdział 61 Ogień (część pierwsza)
Harper kopiowała buddyjskie sutry pod światłem świecy. Ciszę północy zastąpił hałas dochodzący z zewnątrz. Zastanawiała się, co się dzieje.
„Nina, idź i zobacz, co się dzieje na zewnątrz” – Harper poinstruował Ninę i kontynuował pisanie.
„Tak, moja pani”. Nina otworzyła drzwi, wyszła i wróciła w mgnieniu oka. Jej twarz była blada, a głos drżący. „Moja pani, wschodni pokój płonie. Mnisi gaszą pożar”, powiedziała pośpiesznie.