Rozdział 152 „Czy byłaś anonimową kobietą”
Rita się uśmiechnęła, ale był to uśmiech fałszywy. Powiedziała, że Julia czuje się świetnie i chętnie towarzyszyłaby jej tam tego wieczoru, ale on miał napięty grafik i spotkania z klientami.
„Och! Wow. To wspaniale. Pewnego dnia zaprosimy go na kolację” – powiedziała Monica, krojąc warzywa do ugotowania na parze.
„Mhm...mm” Alfred mruknął i uśmiechnął się, gdy Rita odwróciła się, by na niego spojrzeć. Nie podobało jej się chrząknięcie brata. Ma to swoje znaczenie.