Rozdział 120 „Kim jest twoja ciocia?”
Cheng Li westchnął głośno. Wygląda na to, że zaangażowanie Junxie i Theresy Mo było dla wielu szokiem. Sam był zaskoczony, gdy tamtego pamiętnego poranka przywiózł dzieci do rezydencji.
Ale co on może zrobić? Przecież chłopcy byli jego wnukami. A to, jak tego dokonał jego syn, nie ma dla niego większego znaczenia niż radość z bycia dziadkiem.
„Z tego, co do tej pory odkryłem, Junxie miał z nią przypadkowy romans i już jej nie widział. Lata później natknął się na chłopców i był zaskoczony ich podobieństwem do niego.