Rozdział 105 „Jestem panią Anną Hu”
Julia odwróciła się i spojrzała na nią wrogo. Teraz ona i tak z nim rozmawia, prawda? Wyrosły jej skrzydła i czuje, że teraz może żyć na własnych zasadach.
Jest to możliwe tylko dlatego, że wie, że cała jego rodzina ją kocha. Ale on umieści ją tam, gdzie naprawdę jest jej miejsce.
„Teraz możesz mnie pociąć językiem, prawda? Wygląda na to, że potraktuję cię najlepiej, jak to możliwe” Julia uśmiechnęła się szeroko. Był bardzo wściekły.