Rozdział 1160 Najlepszy wilk alfa
Ferdinand i Marlon nie byli otoczeni przez wielu przyjaciół i mieli trupy w szafie. Chociaż wszystko to było już historią, zostali z samotnością.
Tego wieczoru zżyli się przy wystawnej kolacji i popijali dwie butelki bogatego wina. Całe spotkanie było zachwycające, zwłaszcza dla Ferdinanda, który wypił o jedną za dużo.
Po raz pierwszy był tak otwarty.