Rozdział 94 Zasadzka (część pierwsza)
Śmierć Carrie nie wywołała żadnego poruszenia w rezydencji klanu Chu. Charles poprosił Sue tylko o zorganizowanie jej skromnego pogrzebu. Ale przez cały czas nie pojawił się nawet na pogrzebie. Było tak, jakby Carrie wcale nie była jego konkubiną.
Z powodu obojętności Charlesa na pogrzeb Carrie, Sue w ogóle nie chciała wydawać pieniędzy na pogrzeb. Poprosiła tylko kogoś, żeby przykrył ciało Carrie słomianą matą i wyrzucił je na jakieś pustkowie.
Mavis wiedziała tylko, że Carrie zginęła z powodu Harpera. Ale mimo to matriarcha Klanu Chu nie mogła się mniej przejmować śmiercią Carrie. W końcu Carrie była tylko konkubiną. A poza tym Sue już zajęła się pogrzebem, przynajmniej tak poinformowała Mavis.