Rozdział 90 Śmierć Carrie (część pierwsza)
Shirley wróciła do Klanu Chu przed wschodem słońca. Kiedy tam dotarła, Carrie wciąż nie zasnęła ani trochę. Carrie była na skraju załamania z powodu niedawnych tortur psychicznych i fizycznych, których doświadczyła. Wiedząc, że mają wspólnego wroga, miała nadzieję, że Harper jej pomoże. Niestety dla niej, Harper odmówiła zaangażowania się.
„Czy wszystko w porządku, Lady Carrie?” Shirley ostrożnie zapytała, widząc niepokojąco bladą twarz Carrie.
„Ty suko!” Carrie wściekle krzyknęła, uderzając Shirley w twarz, „Ty suko! Chcesz znaleźć sobie nowego pana, kiedy ja mam tyle kłopotów?”