Rozdział 76 Czy Lady Harper jest taka rozwiązła (część pierwsza)
Po chwili Hansen obudził się ze stanu nieprzytomności, zmuszony przez ciepło wewnątrz ciała, które sprawiało, że czuł się niekomfortowo. Gorąco powodowało u niego klaustrofobię. Z trudem zrywał ubranie, aby móc złapać chwilę wytchnienia od gorąca. Jego oddech przyspieszył, gdy próbował wciągnąć trochę chłodnego powietrza.
Poza szafką, afrodyzjak w pokoju sprawił, że Felicia poczuła dyskomfort. Zaczęła rozdzierać ubranie, odsłaniając swoją jasną skórę. Gdyby w pokoju było lustro, z pewnością odkryłaby, że blizny na jej ciele, które wcześniej zniknęły, powoli zmieniają się w wyniku działania afrodyzjaku. Powoli blizny zaczęły wyglądać jak czarne robaki poruszające się po jej skórze.
Kiedy Hansen wyszedł z szafki, ciało Felicii zostało podpalone ogniem pożądania. Całkowicie straciła rozum i zdjęła ubrania z wyjątkiem bielizny. Do tego czasu czarne ślady rozprzestrzeniły się po jej plecach. Nawet Hansen był całkowicie oślepiony gorącem w swoim ciele. Wszystko, czego chciał, to znaleźć sposób na wyjście z tego niepokoju. Znalazł Felicię i przylgnął do niej, myśląc, że zbliżenie się do kogoś fizycznie pomoże mu poczuć się lepiej.