Rozdział 126 Odrzucenie (część pierwsza)
Carlson wcale nie chciał odejść. Spojrzał na Harper, mając nadzieję, że powie coś, co sprawi, że zostanie. Jednak ona tylko skinęła mu głową i dała mu znak, żeby wyszedł tak szybko, jak to możliwe. W każdym razie, jeśli zamaskowany mężczyzna się wścieknie, nie miała pojęcia, jak go uspokoić. Jeśli Carlson zostanie z tego powodu zraniony, Allen i Nicole mogą ją za to obarczyć odpowiedzialnością. A ostatnią rzeczą, jakiej Harper chciała w tej chwili, było stanie się wrogiem w oczach Nicole.
„Okej, już idę. Dobranoc, Harper” – powiedział Carlson, wychodząc niechętnie.
Patrząc, jak Carlson powoli znika jej z oczu, Harper bezradnie wzruszyła ramionami i powiedziała: „Już go nie ma. Nie bądź taka chłodna. To może go zdenerwować. W końcu jego ciotka stała się moją nominalną matką. Jeśli go obrazisz, jego ciotka może znaleźć we mnie wadę. Czy nie możesz być odrobinę rozważna?”